Postęp? – Rozdział 3

Wpis dodany: 1 sierpnia 2014 Autorka: Ala Kategoria wpisu: By Ala, Opowiadania, Sezon 1

Gdy wyłonczyłam się z ekranu super-komputera Krissy i Lisy poszły prosto na lekcje.
-Dziś będziemy rob… – mówiła nauczycielka, ale dźwięk drzwi jej przerwały
Krissy i Lisy weszły do klasy
-O prosze. Zabłąkane uczennice nas odwiedziły – powiedziała nauczycielka, a cała klasa się śmiała
-Y, to może ja wyjde? – powiedziała Krissy
-A zawieszona to może chcesz być? – powiedziała nauczycielka włanczając się w grę Krissy
Krissy zamilkła i siadła w ławce razem z Lisy.

W LYOKO

Po 40 minutach gdy Krissy i Lisy poszły na lekcje, ja wyczułam aktywną wieże.
-Krissy! Lisy! Halo! Odezwijcie się! – krzyczałam do woli wychodząc z wieży
Po 2 minutach krzyczenia dziwny stwór podszedł do mnie. Wyglądał jak ośmornica złonczona z meduzą. Podniusł mnie swoimi mackami, a ja chciałam uciec. Wyobraziłam sobie ściane która odetneła 4 macki które mnie trzymały i szybko uciekłam ile sił w nogach

W SZKOLE

-Więc jak mówiłam dziś b-b… – mówiła pani z dymem w uszach gdy dzwonek jej przerwał – Na przerwe!

Krissy i Lisy wyszły z klasy biegnąc do wyjścia, ale przyłapał je wysoki nauczyciel W-Fu z plastrem na buzi o imieniu „Jim”
-MBJSDUSDSJAAIASAKAMA! – krzyczy Jim z plastrem przykjejonym na usta
Lisy sciągneła mu plaster i przykleiła do ręki
-Co? – zapytała Krissy
-Mówię, że gdzie idziecie?! Zaraz macie lekcje W-Fu! – krzyczał Jim
-Nie, teraz mamy czas wolny – powiedziała Lisy wciąż mając w pamięci Jima z plastrem na ustach.
-A tak do pokoi! To, że mieszkacie w internacie nie znaczy, że tu nie ma zasad! – krzyczał Jim
-A ja myślałem, że jest inaczej – powiedział średni blondyn z klasy Krissy i Lisy o imieniu „Kraino”
-Oś ty mały… – powiedział Jim, ale przerwał mu dyrektor wychodzący ze swojego gabinetu
-‚Oś ty mały’ Co? – powiedział dyrektor – Jim trochę kultury! A teraz wy. Idźcie do swoich pokoi.
-Ok… – burknął Jim wychodząc z lewego skrzydła szkoły.
Krissy, Lisy i Kraino poszli w kierunku swoich pokoi, ale w połowie drogi staneli.
-Y, dzięki, że nas uratowałes – powiedziała Lisy
-E tam, lubię denerwować Jima – powiedział, a wszyscy wybuchneli śmiechem.
-To my może już pójdziemy – powiedziała Krissy
-Dobra – powiedział Kraino zmierzając do swojego pokoju
Krissy i Lisy pobiegły przez kanał do komputera. Lisy do skanera, a Krissy do komputera.
-Sia, nic Ci nie jest? – zapytała Krissy – Lisy już do ciebie idzie
-Uh, dobrze, że jesteś. Wyczułam coś podobnego do wieży, a Lisy napewno się przyda – powiedziałam
Krissy wirtualizuje Lisy, a ona pojawia się koło Sii zanim skończyła mówić
-Wow, szybka jesteś – powiedziałam
-E tam trzy czy dwa dni się przeżyło z tym komputerem to dało rade – powiedziała w żarcie Krissy – To chyba nie wieża.
-Co masz na myśli – powiedziała Lisy
-T-to-to jakaś dziewczyna – powiedziała Krissy zacinając się
-Dziewczyna? – zapytałam
-Tak, dziewczyna – powiedziała odpowiadając Krissy
-A może tak współżędne? – powiedziała Lisy
-A tak, już wysyłam – powiedziała Krissy wysyłając współżędne do Sii
-Ok, mam – powiedziałam biegnąc razem z Lisy
Ja i Lisy dobiegłysmy do dziwnej pomarańczowej kuli gdzie w środku była czarno włosa dziewczyna
-Krissy, masz racje tam jest dziewczyna, ale co to? – zapytałam
-T-to jest strażnik – powiedziała Krissy – On pilnuje tej dziewczyny
-Nie on, a raczej Xana – powiedziałam
-Xana? – zapytała Lisy
-Potem Ci opowiem – powiedziała Krissy – Na następnej przerwie
-Dobra – powiedziała Lisy – Co mamy robić?
-Y, może spróbuje stworzyć jej klona? – powiedziałam
-Ok, spróbuj – powiedziała Lisy
Wyobraziłam sobię dokładnie taką samą dziewczynę która jest w kuli, a kula znikła gdy zauważyła klona. Gdy klon znikł ja zemdlałam
-Sia! – krzykneła Lisy
-Do wieży szybko! – powiedziała Krissy
Lisy poszła do najbliższej wieży, która była obok strażnika i w tedy się obudziłam
-A ta czarno włosa? – powiedziałam wychodząc z wieży lekko słaba
-Y, chyba nadal tam jest – powiedziała Lisy
Czarno wlosa wstała nic nie mówiąc, ale wyciągając dwa wachlarze. Miała na czole znak Xany.
-Uwaga! Aktywna wieża! – wykrzyczała zza komputera Krissy
-No widzę ją – powiedziałam – jest koło nas, a strażniczką wieży jest ta dziewczyna
-No pięknie – powiedziała Krissy którą klon Jima zrobionego przez Xanę wziął za bluzkę i walnął mocno o ściane.
-No to Lisy, do akcji! –  krzyknełam
-Ok, ok nie poganiaj mnie! – krzykneła Lisy wyciągając rękę w kierunku czarno włosej – Laserowa strzała, laserowa strzała!!!!
Lisy trafiła, ale dużo różnicy to nie daje. Krissy podbiegła do komputera i zablokowała winde, by Jim nie odłonczył kabli od skaner.
-Sia, ja ją zajmę, a ty do wieży szybko! – krzkneła Lisy
-Ok – powiedziałam biegnąc do wieży
Weszłam do wieży, poleciałam na najwyższe piętro, spojrzałam do góry, a na wieży latała czarno włosa bez znaku Xany. Wpisała szybko ‚LYOKO’. Czarno włosa ze znakiem Xany znikła, a czarno włosa która unosiła się w wieży spadła i się obudziała. Jim zniknął.
-Co sie stało? – powiedziała czarno włosa
-Nie wiem. Kim jesteś? – zapytałam wychodząc z nią z wieży
-Ja jestem Yumi, a ty? – powiedziała Yumi
-Sia – powiedziałam
Krissy siadła  przed komputerem.
-Już jestem – powiedziała Krissy
-Co się stało? – zapytała Lisy
-Jim mną troszję porzucał – powiedziała Krissy
-Ok… Nic Ci nie jest? – powiedziałam
-Nie nic oprucz kilku siniaków – powiedziała ze śmiechem Krissy, a wszyscy nawet Yumi wybuchli śmiechem. – A kim jest ta dziewczyna?
-Mówisz o mnie? Ja jestem Yumi – powiedziała
-Aha, ja Krissy, a ta druga w Lyoko to Lisy – powiedziała Krissy
-Heja – powiedziała Lisy na znak potwierdzenia – Krissy spróbuj Yumi zdewirtualizować
-Ok – powiedziała Krissy – Dewirtualizacja, Yumi. Dewirtualizacja, Lisy
Lisy i Yumi znikły i pojawiły się w skanerach. Krissy zeszła do skanerów.
-Chodziłaś kiedyś do szkoły? – zapytala Krissy
-Tak, Kadic – powiedziała Yumi
-My też tam chodzimy – powiedziała Lisy – To może chodźmy, bo zaraz W-F
-Nie! Ja się wieciej do Jima nie zbliżam! – powiedziała stanowczo Krissy
-Ok – powiedziała Yumi
-To chodźmy – powiedziała Lisy – Bo już w pierwszy dzień nr 2 będziemy po lekcjach
Wszyscy wybuchli śmiechem, a ja przedostałam się na komórkę Krissy i również się śmiałam
-A!! – krzyczała Krissy gdy mnie zobaczyła w swoim telefonie
-Nie bój się! – powiedziałam – I idź do szkoły razem z Lisy i Yumi.

Koniec

Myślę, że się spodobało, a następny rozdział już w krótce 🙂

Skomentuj!

tyle komentów :P

Powered by Facebook Comments

  1. Avery J. napisał(a):

    Pierwszy wojownik nasza kochana Yumi! Wreszcie nowe bohaterki zapoznały się z jednym z naszych wojowników. 🙂 Spektrum Jima dało popalić. Ha ha! Czekam na nexta! 🙂

  2. kasik napisał(a):

    Tam i tak sa postacie juz przypominajace naszch bohaterow no bo popatrzcie Krissi to Jeremie, Lisy to Odd, Sia to Aelita a Yumi to Yumi:-)

  3. Ola Buziewicz napisał(a):

    Kasik, zgadza się, ale trzeba też znać pisownię imion z opowiadań bo Krissi napisałaś przez i, a prawidłowa pisownia jest przez y 🙂
    ‚ Yumi to Yumi ‚ dobrze powiedziane, a widziałaś kiedyś, by Odd i Jeremie to dziewczyna? xD Ja mam oczywiście plany dotyczące opowiadań. Nie mogę zdradzać, bo opowiadania by nie wyszły. Krótko mówiąc wszystko dowiesz się w swoim czasie 🙂
    Avery, Jim zawsze daje popalić 😀 Jak nie odpowiadam to znaczy, że nie mogę jakoś ułożyć słów, albo nie dam rady odpowiedzi wymyślić 🙂

You must be logged in to post a comment.