Perspektywa Yukiteru:

Usłyszałem dzwonek od drzwi… lecz po tym co zobaczyłem u Yuno… nie chciałem postawić nogi już nigdy na tym świecie. Aż do momentu, kiedy zadzwonił mój telefon.
-Jesus! – krzyknąłem i odebrałem telefon…
-Yukiteru – zaczął głos
-A! – krzyknąłem – Kurusu!
Wstałem szybko z łóżka i usiadłem na nie… mówiłem, że nigdy więcej nie chce postawić na tym świecie nogi, a przed chwilą to zrobiłem…
-Stoję pod twoimi drzwiami – powiedział… nie było słychać ani: zmartwienia, zdenerwowania, wnerwienia… po prostu normalny głos Kurusu, który… był normalny? I czy to normalne, by był normalny?
-Ach! – westchnąłem – Przepraszam… dopiero co wstałem – powiedziałem i zszedłem po schodach na dół otwierając mu drzwi.
-Czy oby na pewno nie chodzisz późno spać? – zapytał
-Nie, po prostu… – powiedziałem
-Po prostu? – zapytał – Wracając do tematu. Miałeś zadzwonić, jak wyjdziesz z domu Ratlly.
-Och tak, zapomniałem. Po prostu… źle się poczułem i miałem zawroty głowy! – krzyknąłem… zawroty głowy? Ciekawie na ile się idzie, jak skłamie się detektywie…
-Zawroty głowy, powiadasz? – zapytał. Wkopałem się… – W jeden dzień wyzdrowieć?
-Tak… Ech… Właśnie, wczoraj widziałem coś w domu Kate… – powiedziałem… jestem skończonym palantem, nie?
-,,Coś?” – zapytał, żądał więcej informacji…
-… coś… co mnie… – powiedziałem, ale usłyszałem kobiecy głos.
-Yukkii! – pierwsze usłyszałem… – Dżentelmen nie mówi tajemnic, zwłaszcza takich zawstydzających – powiedziała… Kurusu się odsunął, bym mógł tą postać zobaczyć. Była to… Kate!
-Kate! – krzyknąłem…
-Nie interesują mnie wasze wspólne tajemnice… – powiedział – Bardziej bezpieczeństwo.
Czwarty wsiadł do samochodu… ja musiałem z Kate siedzieć z tyłu. Nie odzywała się, ja też…
-Gdzie jedziemy? – zapytałem w końcu…
-Do Świątyni – powiedział
-A… czyli? – zapytałem… znowu!
-Do świętego oka, inaczej Szóstej. Grozi jej DEAD End. A ty, Yukiteru masz ją ochraniać – powiedział

================================ 

Weszliśmy do jakiejś sali, w środku była zamknięta dziewczyna o…  fioletowych włosach? Grzywka zakrywała jej Prawę Oko, więc chyba stąd nazwa „Święte Oko”.
-Szósta – powiedział Kurusupobrane
-To jest Pierwszy? – zapytała…
-Tak – powiedział i wskazał na mnie. – A to druga – powiedział i wskazał na Kate…
-Witajcie… – zaczęła – Jestem Kasugano Tsubaki
Jest! Teraz wiem, że ma granatowe włosy… jakiego mam skąpa… boshe…

Perspektywa Tsubaki:

Hym… Pierwszy jest słodki, ale… Druga… druga już nie…

Perspektywa Yukiteru:

Kurusu już poszedł, ja i Kate zostaliśmy, by strzec Tsubaki.

Perspektywa Kate:

Ta… ta Tsubaki chce… chce mnie przed nim ostrzec? Nie! Ja… ja muszę się jej pozbyć… Mam złe przeczucia…

Perspektywa Yukiteru:

-Co?! – krzyknąłem, gdy pokój gdzie zamknięta była Tsubaki się zapalił… nagle jej podwładni… zaczęli się mordować, zabijać, to to samo! Wyważyłem deski robiąc przejście do Tsubaki. Kiedy
wszedłem. Nagle zaczął działać alarm pożarowy i puścił wodę z sufitu, gasząc ogień. Tsubaki podeszła i zobaczyła jak jej ludzie się nadal mordowali. Jej nic się nie stało…
-Wy… – powiedziała – PRZESTAŃCIE TĘPAKI! – krzyknęła, a inni się uspokoili…
-Nic Ci nie jest? – zapytałem
-Nie – odpowiedziała – Ale… uważaj na drugą… ona jest psychopatką…
-Dlaczego? Dlaczego tak o niej sądzisz? – zapytałem… Kate patrzyła się na nas podejrzliwie, więc nie chciałem przyznać, że wiem, jaka ona bywa, a raczej… jest.
-Zabija… morduje… kłamie… oskarża… niedługo i ty to zobaczysz. Yukiteru – powiedziała. Skąd znała moje imię? I czy ona… wie coś więcej na temat Kate?

———————————————————————————–

Koniec! Dziękuję Ci za przeczytanie tego rozdziału… do końca i nie zanudziłeś się na śmierć XD Jeśli Ci się spodobało ———–> Zostaw komentarz, Lajknij FanPage’a (bądź na bieżąco z nowymi rozdziałami i informacjami (czasami takie, które nie są opublikowane na blogu :)). ), oraz Udostępnij/Podaj bloga znajomym 😉

 

Ala

Skomentuj!

tyle komentów :P

Powered by Facebook Comments

  1. Kelly Evans napisał(a):

    Super! Nie mogę się doczekać. Kiedy next?

  2. Pablo napisał(a):

    Sam rozdział jest całkiem niezły ale bez przeczytania poprzednich rozdziałów trudno się połapać o co z nim chodzi. chyba mam sporo do nadrobienia w czytaniu tego bloga.

    PS

    Mogę zgłosić postać do sezonu 3?

    • Asami napisał(a):

      Dziękuję 🙂 Myślę, że przynajmniej następny będzie bardziej do zrozumienia, bo zaczelam pisac i… powiedzmy, ze troszke chumorku tam jest 😉

      Jasne, że możesz, dla przypomnienia (no chyba, ze nie wiesz), napisz mi w wiadomosi na forum (priv), lub na e-mail, podany w zakładce, w której daje o tym info 🙂

You must be logged in to post a comment.