Perspektywa Yukkii’ego:

Dlaczego niebo jest niebieskie?
Dlaczego ja tu siedzę?

Perspektywa Kate:

-Yukkii! – krzyknęłam. Byliśmy w Wesołym Miasteczku… zapomniałam po co, albo… nie zapomniałam, to zbyt skomplikowane!
-Kate… – zaczął
-Czekaj, za nim się mnie o coś spytasz… – powiedziałam – Dlaczego my tu jesteśmy?
-Zapomniałaś? – zapytał
-Tak
-To dobrze, bo ja też… – powiedział
-No powiedź! – krzyknęłam i go lekko szturchnęłam w ramię
-Dobra, dobra… Czwarty chciał zwabić na nas dziewiątą. – powiedział, po co?
-Oky, tym razem nie zapomnę… – powiedziałam – Chwila… o czym my gadaliśmy?
-Kate! – krzyknął ze śmiechem
-Ok! No to chodź już na te atrakcję! – krzyknęłam i pociągnęłam go za rękę.

Perspektywa Minene:

Moje oko… moje lewe o(Przepraszam za słabą jakość)ko… Zemszczę się… Zepsułam sobie kitki… nie obcięłam włosów, po prostu je rozpuściłam… bo byłabym za bardzo zauważalna, a już na pewno… Policja ciągle zatrzymuje ludzi i porównuje je z moim zdjęciem. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to, po prostu jestem terrorystką i na takie życie się zdecydowałam! Ściągnęłam tą sukienkę… pod spodem miałam jakieś czarne, krótkie ubranie… Zauważyłam gościa, miał torbę na głowie… Podszedł do mnie
-Kim jesteś? – zapytałam
-Cicho… pomogę Ci – powiedział…

Perspektywa Kate:

Poszliśmy na początku na Apollo… i zrobiliśmy sobie przerwę. Ja poszłam po lody.
-Proszę! – krzyknęłam i wręczyłam mu wafelek z lodami – Tak jak chciałeś! – krzyknęłam
-Dziękuję, Kate – powiedział i uśmiechnął się.
-Chodź! Teraz pójdźmy na Rollercoaster! – krzyknęłam i wskazałam mu wielką atrakcję…
-Tylko na początku zjedźmy lody – powiedział
-Oky! – krzyknęłam

=========================================

Perspektywa Minene:

Ten chłopak zabrał mnie do jakiegoś domu w lesie…
-Tutaj masz leki przeciw bólowe… – powiedział… dał mi również opaskę na oko… nie było przynajmniej tego widać… nie można już tego czegoś nazwać okiem… – Zajrzyj dużo… wtedy pomorze…
-Wiesz, że pomagasz terrorystce? – zapytałam…
-Wiem – powiedział, ciągle miał tą papierową torbę na głowie… Usiadłam na łóżku i wzięłam z 6 tabletek… po chwili upadłam na podłogę
-Co to było?! – krzyknęłam, nie mogłam się ruszyć
-To co Ci pomoże… Oj uwierz… – powiedział… następnie nic nie słyszałam, nie mogłam mówić, ani nie mogłam się ruszyć… coś czuję, że następnego roku nie przeżyje…

==============================================

Perspektywa Kate:

Była godzina 19:35. Wesołe Miasteczko zamknęli 5 minut temu, więc postanowiliśmy, że Yukkii, przyjdzie do mnie do domu…

Perspektywa Yukiteru:

Pierwszy raz będę u Kate… Pierwszy raz będę w domu jakiejś dziewczyny… a zwłaszcza Kate…
-Kate, a… jesteś pewna, że na pewno mogę? – zapytałem
-Tak – powiedziałam i wziełam kluczę…
-A twoi rodzice? – zapytałem… Jak wspomniałem o jej rodzicach, jej ręką, która otwierała w tym momencie drzwi, się zawiesiła – Kate? – zapytałem i pomachałem jej przed oczami. Mrugnęła dwa razy i kontynuowała otwieranie drzwi.
-Nie ma ich w domu… są w pracy – powiedziała
-Ok… ale nadal nie wi… – nie dokończyłem, bo Kate już otworzyła Kate, wszedłem za nią.

===================================================

-Yukkii, niestety znowu nie ma prądu – powiedziała i łaziła ze świecą – Nie przeszkadza Ci to?
-Nie… nie wcale – powiedziałem – Muszę do łazienki. Przepraszam – wyszedłem z tego pokoju i spojrzałem na telefon…

„[Dom Kate, godz. 19:37]
Kate mówi mi, że znowu odcięli prąd i łazi ze świecą w ręku.
[Dom Kate, godz. 19:38]
Mówię Kate, że muszę do toalety.
[Dom Kate, godz. 19:40]
Łazienka jest na końcu korytarza.
[Dom Kate, godz. 19:43]
Przy prawie końcu korytarza, znalazłem dziwny pokój… otworzyłem go…,,

Perspektywa Kate:

Ale… fajnie, że Yukkii w końcu przyszedł do mojego domu… ale znowu jest gorzej, bo odcięli mi prąd… znowu… Popatrzyłam na telefon… Widniało to, co już wtedy, kiedy byliśmy w wesołym miasteczku.

„[Miasto Sakurami, godz. (NIEZNANA)
HAPPY END. Ratlly Kate i Amano Yukiteru, biorą ślub i zostają razem,,
By tylko nikt i nic tego nie zmieniło… proszę…

Perspektywa Yukiteru:

Znalazłem ten dziwny pokój o którym pisało w moim pamiętniku… otworzyłem go…
-Aaaa! – krzyknąłem… Zauważyłem pełno ciał… pełno krwi. Te drzwi były odsuwane. Kusiło mnie do otworzenia… ale teraz… mam złe przeczucia co do Kate… Czy Kate… Czy Kate, naprawdę ich zabiła?!

Perspektywa Kate:

Zobaczyłam, jak Yukkii stoi w… o nie… w tym pokoju… w tym pokoju, gdzie kryje się moja tajemnica…
-Yukkii… – powiedziałam do niego – Dlaczego otworzyłeś te drzwi? A mogło być tak pięknie… – popatrzyłam na telefon.. Happy End zniknął… pokazała się następna przyszłość…

Perspektywa Yukiteru:

Wybiegłem z domu Kate, jak najszybciej pędząc ile sił do własnego domu… Gdy dotarłem, zamknąłem drzwi na klucz i inne zamki, których zawsze nie lubiłem i moi rodzice, a teraz mama, zamykali na noc… wcześniej ich nie lubiłem, a teraz ciesze się, że w ogóle są…
-Yukkii! – usłyszałem głos… to była Kate! – Yukkii! – słyszałem ją ciągle… mówiła… takim bardzo dziwnym, piskliwym głosem… To był koszmar… co dzisiaj widziałem w jej pokoju… Szybko wstałem z podłogi i otworzyłem drzwi… ujrzałem Kate, która stoi na deszczu.
-Po coś tu przyszła? – zapytałem
-Dobranoc… nie mogę Ci powiedzieć Dobranoc? – zapytała
-Możesz… – powiedziałem i zamknąłem drzwi…
-Dobranoc, Yukkii! – to ostatnie słowa, które od niej usłyszałem…
Szybko pobiegłem do swojego pokoju i owinąłem się w koc. Mam zadzwonić do Czwartego? I powiedzieć mu o tym co widziałem, w domu Kate? Zadzwonię… a jeśli skończę w gronie tych ciał? Nie… nie! Zadzwonie… niech raz zrobię coś… czego najpradopodobniej będę żałował… Wyciągnąłem telefon. Miałem aż 39 wiadomości od Kate! To przechodzi ludzkie pojęcie… Wybrałem numer do Keigo… Jeszcze mnie nie połączyło, aż naglę otrzymałem 40-stą wiadomość od Kate…

„Wiadomość od: Ratlly Kate.
O: 19:56
Treść: Yukkii, do kogo dzwonisz?,,

-Aaaa! – krzyknąłem… ona wie, co ja teraz robie?! Szybko przerwałem rozmowę z Czwartym, który właśnie odebrał i wtuliłem się w kocu… Popatrzyłem przez okno… Kate już tam nie stała, ale czuję, jakby była przy mnie i mnie przytulała… Eh… to straszne! I dlaczego o tym nie wiedziałem wcześniej? Ciekawie… kogo są te ciała… I kim tak naprawdę jest Kate?!

———————————————————————

Koniec! Dziękuję Ci za przeczytanie tego rozdziału… do końca i nie zanudziłeś się na śmierć XD Jeśli Ci się spodobało ———–> Zostaw komentarz, Lajknij FanPage’a (bądź na bieżąco z nowymi rozdziałami i informacjami (czasami takie, które nie są opublikowane na blogu :)). ), oraz Udostępnij/Podaj bloga znajomym 🙂

PS. Oraz wpadaj często na mojego bloga 🙂

Ala

Skomentuj!

tyle komentów :P

Powered by Facebook Comments

  1. Kara napisał(a):

    No świetne opo. Fajnie się czyta <3
    Nie mogę się doczekać nextu kochanie.
    Ale jak przypomne sobie tą scenkę z ciałami i tą Kate stojącą przy domu Yukkiego, to aż krew zalewa 😀

  2. Jaenelle napisał(a):

    Witam.
    Zgłosiłaś swój blog do katalogu na http://rejestr-blogow.blogspot.com, podając kategorię fantastyka, jednak ma ona trzy podkategorie, dlatego prosiłabym o uzupełnienie zgłoszenia. Wystarczy dopis.
    Pozdrawiam.

  3. nailsmypassion napisał(a):

    Powiem Ci że bardzo przyjemnie mi się czytało 🙂 Zaciekawiłaś mnie co rzadko się zdarza. Powodzenia w dalszym blogowaniu ! 🙂

  4. anteny gorzów napisał(a):

    Swietny blog, widze po postach, ze myslimy o zyciu podobnie:)

You must be logged in to post a comment.